sobota, 16 lutego 2013

▬▬▬ ♠. Prolog - „Goodbye.”



Kolejny przedmiot upadł na ziemię. Łzy leciały po jej policzkach. Nie potrafiła ich pohamować. A może nie chciała? Zsunęła się po ścianie, chowając twarz w rękach. Zranił ją. Kolejny kretyn ją zranił, był z nią dla kasy. Ona znowu się zakochała. Nie, nie można nazwać tego wpadnięciem, ale poczuła miłość. Choć może to było zwykłe zauroczenie? Otarła mokre policzki, wstając. Nie dała rady. Nie dała rady siebie powstrzymać. Została sama. Szybkim krokiem ruszyła w stronę łazienki. Wyrzucała każdą możliwą rzecz z półek i kosmetyczki, by znaleźć tą jedną. Jej „przyjaciółkę”. Przyłożyła ją do nadgarstka. Miała zawahanie, ale tylko chwilowe. Już po chwili krople krwi skraplały się do umywalki. Usiadła pod ścianą, na zimnej, kafelkowej podłodze. Odchyliła głowę do tyłu, jakby nie chciała patrzeć na kolejne rany, które tworzyła na swojej ręce. W pewnym momencie nie było już miejsca na kolejne rany, a ona sama bezwładnie opadła na bok.




Od Autorki: Czy tak naprawdę ja, jako autorka tego czegoś, powinnam mieć zdanie? Pewnie tak, ale ja sądzę, że nie, bo jest ono wszystkim dobrze znane - nie podoba mi się to. Nigdy nie spodobało mnie się moje dzieło i pewnie tak będzie już zawsze.
Nie przeżywam tego jakoś bardzo. Ważne jest to, by WAM się podobało, nie mnie.
xoxo,
Kath.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz